Zaduszki w Kostowie

Tak wiele opowieści miałem okazję usłyszeć po ostatnim Wieczorze Modlitwy w Kostowie. Przytoczę fragmenty dwóch: pierwszy – „skąd są Ci młodzi, ich skupienie zrobiło na mnie niesamowite wrażenie”; drugi – „była ze mną osoba, która nie mogła być na pogrzebie swej córki, po wszystkim stwierdziła, że dzięki obecności i temu co się działo, mogła chociaż w ten sposób pochować swoje dziecko”.
Dziękujemy za obecność, za wspólną modlitwę. Dzięki Piotrowi z telewizji Dom Józefa, możemy nie tylko obejrzeć jak było ale przeżyć ten czas ponownie. Bogu niech będą dzięki.

Perygrynacja ikony św. Augustyna

Tak wygląda ikona św. Augustyna – patrona naszej parafii. Jest u nas od 26 sierpnia. Człowiek, który ją pisał, – pan Jacek, robił to z intencją: o jedność wśród nas. Dlatego św. Augustyn „trzyma” na ręce kościół z Kostowa. Obecnie ikona „wędruje” po parafii: od rodziny do rodziny, od domu do domu. Można ją zabrać do siebie na 24 godziny, choć nie trzeba. Ikona jest jak zdjęcie kochanej osoby – to coś więcej niż obraz – to obecność. Zabierając ją do swojego domu, trzeba przy niej razem być (w każdym domu wg. własnego uznania). Następnie trzeba ją zanieść do sąsiada. To znowu zakłada jakąś formę obecności, kontaktu, spotkania. I o to chodzi! Możemy razem ze sobą być, modlić się za siebie, coś dobrego sobie przekazać.